Zmiana w psychoterapii zaczyna się od doświadczenia relacji, w której można przeżyć siebie inaczej niż zwykle.
|

Dlaczego rozmowa w terapii zmienia mózg: neuroplastyczność w psychoterapii

Idziesz na pierwszą sesję trochę nieśmiało. Nie wiesz, co dokładnie powiedzieć, od czego zacząć, czy to ma w ogóle sens. Siadasz naprzeciwko kogoś, kto cię nie zna, i mówisz może mniej, niż się spodziewałeś, może więcej. Wychodzisz po pięćdziesięciu minutach z wrażeniem, że niewiele się zmieniło. A jednak po kilku tygodniach zauważasz, że coś jest inaczej.

Jakaś sytuacja, na którą wcześniej reagowałeś natychmiastową złością, tym razem wytrzymała kilka sekund, w których pojawiło się pytanie. Jakaś rozmowa, której wcześniej byś unikał, tym razem zaczęła się w spokojny sposób. Mała różnica, ale realna. Nie wiesz dokładnie, kiedy się to zmieniło i co konkretnie tę zmianę spowodowało.

Najczęstsze pytanie pacjentów brzmi: 'jak to możliwe, że rozmowa coś zmienia, skoro nie biorę żadnych leków’. Odpowiedź neurobiologiczna jest dziś dosyć precyzyjna. Powtarzalna, bezpieczna relacja z terapeutą uruchamia w mózgu konkretne procesy, które realnie modyfikują obwody decydujące o emocjach, pamięci i relacjach.

Neuroplastyczność w psychoterapii jest dobrze udokumentowanym obszarem na styku neurobiologii, psychologii klinicznej i neuroobrazowania. Eric Kandel, Daniel Siegel, Allan Schore, Norman Doidge, Bessel van der Kolk i wielu innych autorów pokazują, że terapia nie jest 'rozmową w cudzysłowie’, tylko procesem uczenia się, który zmienia obwody mózgu zgodnie z tymi samymi prawami, które rządzą każdym innym uczeniem się.

Ten tekst porządkuje, czym jest neuroplastyczność, jak działa psychoterapia w warstwie mózgu, co konkretnie zmienia rozmowa z terapeutą, jakie są dane z badań neuroobrazowych oraz co decyduje o trwałości tych zmian. Bez obietnic szybkich efektów, ale z mocnym argumentem, że psychoterapia jest formą leczenia.

Neuroplastyczność w psychoterapii – krótka mapa

Neuroplastyczność jest zdolnością układu nerwowego do zmiany własnej struktury i funkcji w odpowiedzi na doświadczenia. Mózg uczy się przez całe życie – tworzy nowe połączenia synaptyczne, wzmacnia te, które są używane, osłabia te, które nie są używane, w pewnym zakresie wytwarza także nowe neurony, zwłaszcza w hipokampie.

Psychoterapia z perspektywy mózgu jest powtarzalnym, ustrukturalizowanym doświadczeniem relacji, w której pacjent ma okazję do innego niż dotąd reagowania na trudne treści. Każda taka okazja jest jak mini-trening. Powtórzona setki razy w trakcie procesu, kumuluje się w realną zmianę obwodów.

Drugą warstwą jest słowo. Nazywanie tego, co dotąd było tylko ciałem – lęku, gniewu, wstydu, smutku – aktywuje korę przedczołową i wzmacnia jej regulację nad ciałem migdałowatym. Matthew Lieberman pokazywał w badaniach 'affect labeling’, że samo nazywanie emocji obniża aktywność ciała migdałowatego.

Trzecią warstwą jest sama relacja terapeutyczna. Allan Schore pisał wprost o psychoterapii jako 'regulacji prawej półkuli przez prawą półkulę’. To, co dzieje się między pacjentem a terapeutą – rytm głosu, ton, mimika, mikroregulacje – jest doświadczeniem bezpośrednim, nie tylko poznawczym.

Co to jest neuroplastyczność

Klasyczne badania Erica Kandela nad neuronami ślimaka morskiego pokazały, że proste uczenie się zmienia liczbę i siłę synaps między neuronami. Kandel otrzymał za te prace Nagrodę Nobla z medycyny w 2000 roku. Mechanizmy odkryte u ślimaków okazały się uniwersalne i działają również w mózgu człowieka.

Neuroplastyczność dorosłego mózgu obejmuje kilka procesów. Wzmacnianie istniejących synaps (long-term potentiation). Osłabianie nieużywanych (long-term depression). Tworzenie nowych połączeń (synaptogeneza). Reorganizacja map korowych. W niektórych obszarach, w tym w hipokampie, opisano także powstawanie nowych neuronów (neurogeneza).

Kiedyś sądzono, że mózg dorosłego jest 'zafiksowany’ i prawie niezdolny do zmiany. Dziś wiemy, że plastyczność trwa przez całe życie, choć tempo i zakres zmian są inne w różnych okresach rozwoju. Mózg dziecka i nastolatka jest plastyczniejszy w pewnych obszarach, ale mózg dorosły nadal się uczy.

To ma fundamentalne znaczenie dla psychoterapii. Skoro mózg jest plastyczny, można w nim 'uczyć się od nowa’ – inaczej reagować na bodźce, inaczej rozumieć siebie i innych, inaczej przeżywać bliskość. To uczenie się wymaga powtórzeń i kontekstu, ale jest możliwe.

Nowe połączenia powstają powoli, gdy powtarzalne doświadczenie bezpieczeństwa zaczyna osłabiać dawny schemat.
Nowe połączenia powstają powoli, gdy powtarzalne doświadczenie bezpieczeństwa zaczyna osłabiać dawny schemat.

Pamięć emocjonalna i jej rekonsolidacja

Klasycznie sądzono, że gdy wspomnienie zostanie skonsolidowane, jest 'utrwalone’ i nie można go zmienić. W ostatnich dwóch dekadach pokazano coś przeciwnego. Wspomnienia, gdy są przypominane, na krótko stają się znów 'płynne’ i mogą być zapisane na nowo z nieco innym znaczeniem. Ten proces nazywa się rekonsolidacją pamięci.

W psychoterapii rekonsolidacja jest jednym z kluczowych mechanizmów. Pacjent w gabinecie wraca myślą do trudnej sytuacji, ale doświadcza jej w obecności terapeuty, który reaguje inaczej niż osoby z oryginalnego doświadczenia. Mózg ma okazję zapisać tę sytuację z nieco innym znaczeniem. Powtórzona wiele razy, ta operacja realnie zmienia ślad emocjonalny.

To dlatego psychoterapii nie da się 'załatwić’ jedną sesją. Rekonsolidacja wymaga powtórzeń. Każde kolejne przywołanie i 'inne doświadczenie’ wzmacnia nową wersję. Stąd znaczenie regularności sesji, ich częstotliwości i ciągłości w czasie.

Metody takie jak EMDR (Eye Movement Desensitization and Reprocessing), psychoterapia psychodynamiczna, terapia poznawczo-behawioralna oparta na traumie (TF-CBT), terapia schematów – wszystkie w różny sposób wykorzystują mechanizm rekonsolidacji, choć rzadko nazywają go po imieniu.

Psychoterapia nie usuwa wspomnień. Przebudowuje znaczenie, jakie nadawał im wcześniej mózg, który nie miał innego materiału do pracy.

— Eric Kandel

Rola relacji terapeutycznej w zmianie mózgu

Najwięcej badań nad skutecznością psychoterapii pokazuje jeden powtarzający się wynik. Niezależnie od nurtu, kluczowym predyktorem rezultatów jest jakość relacji terapeutycznej – tak zwany 'therapeutic alliance’. Pacjent, który czuje się rozumiany i traktowany serio, korzysta z procesu bardziej niż pacjent, który nawet zna techniki, ale nie czuje się bezpiecznie.

Z perspektywy neurobiologii ma to sens. Mózg uczy się w kontekście. Jeśli kontekst jest zagrażający, mózg uruchamia obronę, a nie uczenie się. Bezpieczna relacja terapeutyczna jest warunkiem brzegowym, w którym kora przedczołowa ma w ogóle szansę pracować nad treściami, które wcześniej były 'zbyt trudne’.

Allan Schore opisuje psychoterapię jako 'prawa półkula reguluje prawą półkulę’. Ton głosu terapeuty, jego rytm, mimika, gotowość do bycia w trudnych emocjach – wszystko to są sygnały pozawerbalne, które układ nerwowy pacjenta odczytuje. Te sygnały kalibrują układ przywspółczulny i regulują pobudzenie.

Stąd częsta uwaga w klinice: nie wybiera się 'najlepszego nurtu’, wybiera się terapeutę, z którym da się pracować. Dla niektórych pacjentów najbardziej skuteczna będzie psychoterapia psychodynamiczna, dla innych poznawczo-behawioralna, dla innych somatyczna. Najważniejsze jest, by relacja w gabinecie była realnym narzędziem zmiany.

Przeczytaj: TFP: psychoterapia, która pomaga zrozumieć siebie w relacjach

Co psychoterapia robi z ciałem migdałowatym i korą przedczołową

Jednym z najlepiej udokumentowanych efektów psychoterapii jest osłabienie hiperreaktywności ciała migdałowatego. Pacjenci, którzy wcześniej reagowali silnym lękiem na bodźce kojarzone z traumą albo z sytuacjami społecznymi, po procesie terapeutycznym mają mniejszą aktywację tego obszaru w badaniach fMRI.

Równolegle obserwuje się wzmocnienie kory przedczołowej, zwłaszcza jej części brzuszno-przyśrodkowej, odpowiedzialnej za regulację emocji. To oznacza, że obwód przedczołowo-amygdalarny, który w nieleczonej depresji i zaburzeniach lękowych jest niedostatecznie aktywny, w psychoterapii odzyskuje swoją funkcję.

Trzecim obszarem są obwody mentalizacji – sieci pozwalające myśleć o własnych myślach i myślach innych osób. Pacjenci po psychoterapii lepiej radzą sobie z mentalizacją w stresie. To kluczowe szczególnie u osób z zaburzeniami osobowości, w których mentalizacja w sytuacjach napięcia szybko 'znika’.

Czwartym obszarem jest hipokamp. W długoletniej depresji obserwuje się jego zmniejszoną objętość. Psychoterapia, zwłaszcza w połączeniu z leczeniem farmakologicznym i regulacją snu, koreluje z odzyskiwaniem aktywności tego obszaru. To wpływa nie tylko na pamięć, ale i na zdolność umiejscowienia wspomnień w czasie.

Zmiana w psychoterapii powstaje powoli, gdy nowe doświadczenie relacyjne zaczyna organizować emocje inaczej niż dawny schemat.
Zmiana w psychoterapii powstaje powoli, gdy nowe doświadczenie relacyjne zaczyna organizować emocje inaczej niż dawny schemat.

Badania neuroobrazowe nad psychoterapią

Pierwsze badania neuroobrazowe nad psychoterapią pojawiły się w latach 90. XX wieku i pokazały, że terapia poznawczo-behawioralna w fobii społecznej i depresji prowadzi do zmian aktywności podobnych do tych obserwowanych po leczeniu farmakologicznym, choć w nieco innych obszarach.

Późniejsze badania objęły zaburzenia lękowe, PTSD, zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, zaburzenia osobowości, depresję, zaburzenia odżywiania. Większość z nich potwierdziła mierzalne zmiany na poziomie obwodów: zmianę aktywności kory przedczołowej, ciała migdałowatego, jąder podstawnych, hipokampa, sieci stanu domyślnego.

Szczególnie warto wspomnieć badania nad terapią mentalizacyjną (MBT), psychoterapią opartą na przeniesieniu (TFP) i terapią schematów u pacjentów z osobowością borderline. Pokazują one zmiany w sieciach mentalizacji oraz w regulacji impulsów. To ważne, bo wcześniej zaburzenia osobowości uchodziły za bardzo oporne na leczenie.

Wniosek z metaanaliz jest dziś dosyć jednoznaczny. Psychoterapia nie jest 'sugestią’, 'placebo’ ani 'wsparciem’. Jest leczeniem, które działa na konkretne obwody nerwowe, i dla wielu zaburzeń ma siłę porównywalną z leczeniem farmakologicznym. W niektórych jednostkach klinicznych jest pierwszą rekomendowaną interwencją.

Różne nurty psychoterapii i ich mechanizmy zmiany

Psychoterapia psychodynamiczna i głębi pracuje przede wszystkim nad nieświadomymi wzorcami, mechanizmami obronnymi, śladami wczesnych relacji oraz nad relacją przeniesieniową z terapeutą. Z perspektywy mózgu działa głównie poprzez rekonsolidację pamięci emocjonalnej i zmianę reprezentacji siebie i innych.

Psychoterapia poznawczo-behawioralna pracuje nad konkretnymi wzorcami myślenia i zachowania. Z perspektywy mózgu jej działanie obejmuje wzmacnianie kory przedczołowej, modyfikację skojarzeń lękowych, ekspozycję, która stopniowo wygasza reakcje obronne ciała migdałowatego.

Terapia schematów łączy elementy psychodynamiczne, poznawczo-behawioralne i eksperiencjalne. Skupia się na schematach wczesnych nieadaptacyjnych, czyli głębokich, powtarzających się wzorcach, i pracuje nad nimi przez rozmowę, doświadczenie i pracę z 'częściami’ osobowości.

Psychoterapia somatyczna, sensorimotor psychotherapy, EMDR, terapia oparta na teorii poliwagalnej pracują wprost z ciałem i układem nerwowym. To podejścia szczególnie cenne w terapii traumy, w której praca tylko 'na słowach’ bywa niewystarczająca, bo trauma jest zapisana również w pamięci somatycznej.

Może to opisuje Twoją sytuację?

Wielu pacjentów dopiero w psychoterapii zauważa, że ich powtarzające się trudności mają sens biograficzny i da się je powoli zmieniać. Pierwsza konsultacja jest miejscem, w którym można sprawdzić, czy to dobry moment, żeby tę pracę zacząć.

Umów wizytę

Co decyduje o trwałości zmian terapeutycznych

Pierwszym czynnikiem jest czas. Krótkoterminowe terapie (8-16 sesji) zwykle dają poprawę objawową, ale rzadko zmieniają głębsze wzorce. Długoterminowa psychoterapia (kilka lat) potrafi zmienić strukturę osobowości, sposób przeżywania siebie i relacji, w bardziej trwały sposób. Zależy to oczywiście od celów i diagnozy.

Drugim czynnikiem jest regularność. Sesje raz w tygodniu albo częściej dają mózgowi rytm 'powracającego doświadczenia’, który jest neurobiologicznie istotny. Sesje 'co miesiąc’ mają inny charakter i raczej podtrzymują niż zmieniają wzorce.

Psychoterapia działa wtedy, gdy rozmowa staje się miejscem nowego przeżycia, a nie tylko opisu problemu.
Psychoterapia działa wtedy, gdy rozmowa staje się miejscem nowego przeżycia, a nie tylko opisu problemu.

Trzecim czynnikiem jest praca między sesjami. To, co dzieje się w gabinecie, jest ważne, ale realna zmiana ma miejsce w codzienności. Pacjent, który integruje sesje z życiem, zauważa różnicę szybciej niż pacjent, który traktuje sesje jako odrębną aktywność.

Czwartym czynnikiem jest higiena całego organizmu. Mózg w dobrym śnie, w ruchu, w zdrowej diecie, w ograniczonych używkach, w relacjach społecznych – jest po prostu plastyczniejszy. Psychoterapia w połączeniu z tymi obszarami daje znacznie lepsze efekty niż psychoterapia 'na tle’ zaniedbanego ciała.

Piątym czynnikiem jest motywacja pacjenta i jakość kontraktu terapeutycznego. Psychoterapia nie 'dzieje się’ nad pacjentem, lecz z pacjentem. Zaangażowanie, otwartość na trudne treści, gotowość do bycia w niewygodzie i powracania mimo oporów – to są warunki, które realnie różnicują efekty pracy. Terapeuta tworzy ramy, ale pracę robi się razem.

Szóstym czynnikiem jest okno tolerancji. Dan Siegel używa tego pojęcia, by opisać zakres pobudzenia, w którym pacjent może uczyć się nowych rzeczy. Praca w obrębie okna tolerancji jest skuteczna. Praca powyżej (hiperaktywacja) albo poniżej (zamrożenie) tego okna – nieskuteczna albo wręcz pogarszająca stan. Dobry terapeuta dba o utrzymywanie procesu w tym oknie.

Przeczytaj: Przestań budować samoocenę. Zacznij ją regulować

Kiedy psychoterapia, kiedy leki, kiedy obie metody

W łagodnych i umiarkowanych zaburzeniach lękowych, w łagodnej i umiarkowanej depresji, w wielu zaburzeniach osobowości psychoterapia jest pierwszą rekomendowaną metodą. Daje porównywalne efekty co leki, a często trwalsze, bo zmienia wzorce, a nie tylko objawy.

W ciężkiej depresji, w epizodach maniakalnych, w zaburzeniach psychotycznych, w niektórych przypadkach OCD, ADHD czy zaburzeń lękowych leczenie farmakologiczne jest często konieczne, a psychoterapia jest jego uzupełnieniem. Próba prowadzenia ciężkich epizodów 'na samej terapii’ bywa nieetyczna i niebezpieczna.

W bardzo wielu sytuacjach najlepiej działa kombinacja. Leki obniżają objawy do poziomu, na którym można w ogóle korzystać z psychoterapii. Psychoterapia pracuje nad wzorcami, których leki nie zmieniają. Razem dają synergiczny efekt, czego sporo metaanaliz konsekwentnie potwierdza.

Decyzja należy do pacjenta, w konsultacji z lekarzem i psychoterapeutą. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla każdego. Najważniejsze jest, by nie traktować psychoterapii jako 'gorszej’ formy leczenia ani leków jako 'sztucznego skrótu’. Obie są realnymi narzędziami pracy z mózgiem.

Warto też pamiętać, że w obrazie współczesnej psychiatrii i psychoterapii coraz częściej mówi się o opiece złożonej, integrującej różne nurty i interwencje. Pacjent może w jednym roku korzystać z konsultacji psychiatry, regularnej psychoterapii, grupy wsparcia, fizjoterapii, dietetyka. Im trudniejszy obraz, tym częściej dobrym pomysłem jest praca w zespole, nie u jednej osoby.

Z perspektywy neuroplastyczności taka opieka złożona pozwala mózgowi działać na kilku poziomach jednocześnie. Leki stabilizują biochemię. Psychoterapia zmienia wzorce poznawcze i emocjonalne. Ruch fizyczny zwiększa neurogenezę w hipokampie. Sen i dieta podtrzymują plastyczność. Wszystko to składa się na warunki, w których realna zmiana staje się możliwa.

Nowe doświadczenie relacyjne utrwala się wtedy, gdy bezpieczniejszy kontakt zaczyna być możliwy także poza rozmową.
Nowe doświadczenie relacyjne utrwala się wtedy, gdy bezpieczniejszy kontakt zaczyna być możliwy także poza rozmową.

Może to dobry moment, żeby zacząć?

Jeżeli zastanawiasz się, czy psychoterapia może realnie pomóc, pierwsza konsultacja bywa miejscem, w którym da się odpowiedzieć na to pytanie wspólnie z terapeutą. Umów konsultację, jeśli czujesz, że jakiś temat domaga się głębszej pracy.

Umów wizytę

Sygnały ostrzegawcze

  • Powtarzające się wzorce w relacjach, mimo prób, by je zmienić.
  • Utrzymujące się obniżenie nastroju, drażliwość, brak energii bez wyraźnej przyczyny zewnętrznej.
  • Lęk, który zaczyna ograniczać codzienność (praca, podróże, kontakty społeczne).
  • Trudność z regulacją emocji – 'wybuchy’ albo 'odcięcie’ nie do skontrolowania.
  • Reakcje na sytuacje, które obiektywnie są bezpieczne, w postaci paniki lub zamrożenia.
  • Powracające myśli o przeszłych zdarzeniach, których trudno 'położyć’.
  • Używanie alkoholu, leków uspokajających, jedzenia, ekranów jako głównego sposobu regulacji.
  • Poczucie, że 'sam już sobie z tym nie poradzę’.

Podsumowanie

Neuroplastyczność w psychoterapii to nie metafora. To opis tego, jak powtarzalne doświadczenie bezpiecznej relacji, nazywanie emocji, rekonsolidacja pamięci i regularna praca z terapeutą realnie modyfikują obwody mózgu. Te zmiany są dziś dobrze udokumentowane w badaniach neuroobrazowych.

Dla pacjenta najważniejszy wniosek brzmi: jeśli funkcjonujesz dzisiaj w sposób, który Cię uwiera, to nie jest skazane na całe życie. Mózg uczy się przez całe życie, a psychoterapia jest jednym z najbardziej rozwiniętych narzędzi tego uczenia. Wymaga czasu, regularności i odwagi, ale daje realne wyniki.

Jeśli zastanawiasz się, czy spróbować, pierwsza konsultacja jest miejscem, w którym można to wspólnie z terapeutą zaplanować. Nie chodzi o to, by od razu zobowiązywać się do długiej pracy. Chodzi o to, by zacząć rozmowę o tym, co ma się zmienić.

Kluczowe wnioski

  • Mózg dorosłego człowieka jest plastyczny przez całe życie, choć w różnym tempie.
  • Psychoterapia działa przez nazywanie emocji, rekonsolidację pamięci i bezpieczną relację terapeutyczną.
  • Badania neuroobrazowe pokazują mierzalne zmiany w korze przedczołowej, ciele migdałowatym i hipokampie.
  • Niezależnie od nurtu kluczowa jest jakość relacji terapeutycznej.
  • Psychoterapia w połączeniu z leczeniem farmakologicznym daje synergiczny efekt w wielu zaburzeniach.

FAQ

Czy psychoterapia naprawdę zmienia mózg?

Tak. Badania neuroobrazowe wielokrotnie pokazały, że psychoterapia prowadzi do mierzalnych zmian w aktywności kory przedczołowej, ciała migdałowatego, hipokampa i połączeń między tymi obszarami. To zostało udokumentowane między innymi w terapii depresji, zaburzeń lękowych, PTSD i zaburzeń osobowości.

Czy psychoterapia działa szybciej niż leki?

To pytanie źle postawione. Leki i psychoterapia działają w różnych warstwach i często najlepiej współpracują. Leki potrafią szybciej obniżyć objawy, psychoterapia długoterminowo zmienia wzorce funkcjonowania. W wielu zaburzeniach kombinacja okazuje się skuteczniejsza niż każda metoda osobno.

Co dokładnie zmienia rozmowa z terapeutą?

Powtarzalna, bezpieczna relacja terapeutyczna wzmacnia obwody regulacji emocji, zwiększa zdolność kory przedczołowej do hamowania ciała migdałowatego, poprawia mentalizację, modyfikuje zapisaną w obwodach pamięć emocjonalną. Dzieje się to przez powtarzalne doświadczenie odmienne od tych, w których powstały kiedyś wzorce obronne.

Czy zmiany terapeutyczne są trwałe?

Mogą być, jeśli proces był wystarczająco długi i głęboki. Krótkoterminowe interwencje dają objawową poprawę. Długoterminowa psychoterapia, w której pacjent przepracuje historię i zinternalizuje nowe wzorce, daje zmiany bardziej trwałe. Mózg jest plastyczny przez całe życie, ale silne wzorce powstałe w dzieciństwie potrzebują czasu, by ulec realnej zmianie.

Kiedy najlepiej zacząć psychoterapię?

Najlepszym momentem jest ten, w którym czujesz, że pewne wzorce wracają mimo prób ich zmiany, że obciążenie jest większe niż własne zasoby, że jakiś temat domaga się uwagi większej niż rozmowa z bliskimi. Nie trzeba czekać, aż 'będzie wystarczająco źle’.

Bibliografia

  1. Beck, A. T., Haigh, E. A. P. (2014). Advances in cognitive theory and therapy: The generic cognitive model. Annual Review of Clinical Psychology, 10, 1-24.
  2. Cozolino, L. (2017). The neuroscience of psychotherapy (3 ed.). New York: W. W. Norton.
  3. Doidge, N. (2017). Mózg, który sam się zmienia. Warszawa: PWN.
  4. Fonagy, P., Bateman, A. (2016). Mentalization-based treatment for personality disorders. Oxford: Oxford University Press.
  5. Kandel, E. R. (2018). W poszukiwaniu pamięci. Powstawanie nowej nauki o umyśle. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  6. Karlsson, H., Hirvonen, J., Salminen, J. K. (2010). Psychotherapy increases brain serotonin 5-HT1A receptors in patients with major depressive disorder. Psychological Medicine, 40, 523-528.
  7. Lieberman, M. D., Eisenberger, N. I. et al. (2007). Putting feelings into words: Affect labeling disrupts amygdala activity. Psychological Science, 18, 421-428.
  8. Linden, D. E. J. (2006). How psychotherapy changes the brain. Molecular Psychiatry, 11, 528-538.
  9. Schore, A. N. (2003). Affect regulation and the repair of the self. New York: W. W. Norton.
  10. Siegel, D. J. (2020). Rozwój umysłu. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  11. Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2014). Terapia schematów. Gdańsk: GWP.
  12. van der Kolk, B. (2018). Strach ucieleśniony. Warszawa: Czarna Owca.
Umów wizytę

Zapisz się na newsletter i odbierz bezpłatne materiały!

RODO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *